punktG


Link 26.05.2008 :: 09:29 Komentuj (1)


Kiedy naukowcy z całego świata są zajęci wyprodukowaniem preparatu, na „cellulit” to akurat jeden wybitny Doktor był zajęty wręcz z każdej strony. Pan Doktor (gdzie Pan to imię a Doktor nazwisko) po ówczesnym oblukaniu dziuniek na parkiecie odprawił staro Suahilijski rytuał, który to obudził w nim ducha mistycznie mitycznego jegomościa - „krzywdzącego tancerza”.

Legenda mówi, że był to nie człowiek a bardziej pół-bóg, który wkręcał się na potańcówki bibeczki i zuhause-party… „Krzywdzący tancerz” wskakiwał na parkiet i lewą noga przytupywał rytm a palcem wskazującym prawej ręki kręcił w powietrzu wtedy wszystkie urodziwe panny omdlewały pod jego stopami. Kiedy jego parkietowo taneczna niesamowitość opuszczała lokal niewiasty były skrzywdzone, że już nigdy nie zobaczą nikogo bardziej boskiego (chyba, że Ryśka Rynkowskiego).

Pan Doktor biegle władając wszystkimi tajnikami tańca „disco improwizowanego” niczym żółta bluzka latem, która przyciąga do siebie dużo tych małych czarnych robaczków zagarnął z parkietu, co większe „Palomity”. Oburzeni właściciele swoich lasencji tylko wytrzeszczyli oczasy-gałasy spoglądając oburzenio-pogardą z niewielką domieszką strachu i szczyptą podziwu bo zabawa miała trwać do rana…


PunktG - JEST TO KRONIKA NASZEJ UCIECZKI PRZED RZECZYWISTOŚCIĄ

 

Wszystko zaczęło się w Styczniu 2008r.

2018
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008

Kategorie

Wyślij wiadomość

Linki

Załóż bloga


WSZELKIE OPINIE KOMENTARZE I UWAGI PROSIMY UMIESZCZAĆ
> TUTAJ <




NINIEJSZĄ STRONĘ POWINNO SIĘ OGLĄDAĆ WRAZ Z MUZYKĄ GDYŻ RAZEM STANOWIĄ CAŁOŚĆ


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl