punktG


Link 04.03.2008 :: 01:32 Komentuj (1)


Zdjęcie wykonane przez reportera naszional dżeografik ukazujące defragmentacje i niwelacje terenu dzikiego jak gnu/linux (czyli połączenie antylopy z pingwinem - to jest niezły bajer...nie? i że da się). Teren został zbrukany epickością siusiura zostawianego regularnie co 12 kilometrów przez DżejDi i jego nad hiper tekstualnego dekonstrukcyjnego konwergencyjno - kompilacyjnego psokonia jutra... co ma dużo futra a jego ojciec poznał jego matkę na pokładzie rybnego kutra. Na załączonym obrazku widać jak przez regularne posikiwanie tutejszych urodzajnych terenów odwalił nam kite lokalny park przyrodniczy w którym jego najbardziej aktywni mieszkańcy to mrówki z gatunku "łupisiupimamacirowerekkupi" (łacińska nazwa wymyślona przez znanego przyrodnika Pryndzenwalda Karbowanepekaesy co po polsku znaczy OMG WTF ROOTFL Ładabigantisit - jesitis). Tym czasem według grypsa sprzedanego nam przez żepardie Czestera co ma wielkiego czipsa i lubi go jeść więc wyciął sobie specjalnie z tego powodu żebro. Kij z figurą gimnastyczną Cześka, mesedż brzmiał w rytm piosenki pięciu na pewno nie hetero panów co to jest ich tylko fajw i nius wiadomość taką : "że po zimie przychodzi lato (i nie wiem z jakich powodów siła wyższa spowodowała iż następnym słowem będzie: ) ...respirator? - Nindża od niechcenia użył najbardziej banalnej sztuczki z możliwych mu dostępnych z książki Adama Słodowego "NindżąBądź". Niniejsza technika pochodzi ze strony 5razy12przez30 z rozdziału podrozdzielno - złożonego "Jak naciągnąć urząd skarbowy na zapomogę macierzyńską zmieniając się w słodkiego nierealistycznego króliczka samotnie wychowującego trójkę dzieci". Wpatrzeni w swoje majestatyczne Orły bieliki, bądź Sępy wędrowne, zakapturzone mnichy, wiotkie kluseczki, dynamizowane ślimaki, puchate Leszki co mają mieszki i w nich orzeszki... no pycacie pajaca o co biega. Dżej Di zagaił do swojego drucha po mega kozackim zdjęciu glassów ,zmarszczeniu brwi, ściągnięciu ust w dzióbek, przekrzywieniu głowy i przykucnięciu na jedno kolano nie przestając oddawać tego czegoś na niegdyś żyzną ziemię parku narodowego: "Nigdy", założył glassy i strzelił umoralniaka "Nigdy nie krzyżuj strumieni, bo można se bucika obsikać".

PunktG - JEST TO KRONIKA NASZEJ UCIECZKI PRZED RZECZYWISTOŚCIĄ

 

Wszystko zaczęło się w Styczniu 2008r.

2018
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008

Kategorie

Wyślij wiadomość

Linki

Załóż bloga


WSZELKIE OPINIE KOMENTARZE I UWAGI PROSIMY UMIESZCZAĆ
> TUTAJ <




NINIEJSZĄ STRONĘ POWINNO SIĘ OGLĄDAĆ WRAZ Z MUZYKĄ GDYŻ RAZEM STANOWIĄ CAŁOŚĆ


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl